Reklama

W mocy Ducha

2018-10-10 11:21

Artur D. Grabowski
Edycja legnicka 41/2018, str. IV

Artur D. Grabowski
Młodzież uczestnicząca w modlitwie

Uroczystą Eucharystią w kościele parafialnym w Olszynie, pod przewodnictwem ks. dziekana Bogusława Wolańskiego, młodzież klas VI, VII i VIII rozpoczęła kolejny etap przygotowań do przyjęcia sakramentu bierzmowania

Modlitwę, która odbyła się 20 września br., wspomagał zespół pod przewodem ks. Krzysztofa Lewickiego. W homilii ks. wikariusz Jakub Sikorski zachęcał, aby przylgnąć do Jezusa, otworzyć się na Jego obecność, łaskę i dać się ogarnąć mocy Ducha Świętego. – Jesteś pięknym dzieckiem Boga. Musisz wiedzieć, że Bóg cię kocha i nigdy z ciebie nie zrezygnuje. On z miłości oddał się za ciebie na krzyżu – mówił do młodych ks. Jakub. – Nie ma większego skarbu niż obecność Jezusa w Eucharystii, który teraz przychodzi do ciebie we Mszy św., a za chwilę będziemy adorować Jego wielką pokorę, bo zostawił nam Siebie w kruszynie chleba.

Podczas czwartkowej Eucharystii swój kolejny rok formacyjny rozpoczynał również olszyński zastęp Zawiszaków – chłopców zrzeszonych w Stowarzyszeniu Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”.

Reklama

Po Mszy św. przed wystawionym w monstrancji Najświętszym Sakramentem ks. Jakub, wraz z zespołem ks. Krzysztofa, poprowadził wieczór uwielbienia, wypełniony śpiewem, medytacją Bożej obecności. Uczestnicy wieczornego nabożeństwa wypraszali dla młodzieży i wraz z młodzieżą dary Ducha Świętego, aby dobrze przygotowali się do przyjęcia sakramentu chrześcijańskiej dojrzałości.

Dla młodzieży była to również okazja do poznania animatorów, z którymi przez najbliższy rok będą się spotykać i uczestniczyć w katechezach przygotowujących do przyjęcia sakramentu bierzmowania.

Tagi:
bierzmowanie

Abp Depo: Największym grzechem naszego czasu jest utrata poczucia grzechu

2018-10-21 19:50

Ks. Mariusz Frukacz

Stanisław Barczyński

„Dzisiaj świat Was młodych zaprasza do zasmakowania w złu. A św. Jan Paweł II natrudził się, żebyśmy świadomie i w sposób wolny wybierali Boga”- mówił 21 października w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który przewodniczył Mszy św. w kościele pw. Narodzenia Pańskiego w Częstochowie. Msza św. połączona była z udzieleniem sakramentu bierzmowania 13 młodym ludziom.

„Chcemy, żeby nasze dzieci umocniły się w wierze, żeby ja z odwagą wyznawały i żyły według jej wskazań” – mówili na początku mszy św. przedstawiciele rodziców młodzieży, która przyjęła sakrament bierzmowania.

Zobacz zdjęcia: Bierzmowanie w parafii Narodzenia Pańskiego w Częstochowie

W homilii abp Depo nawiązując do czytań mszalnych przypomniał, że prorok Izajasz mówi o tajemnicy Jezusa - „Spodobało się Panu zmiażdżyć swojego Sługę cierpieniem”. W jakim celu zaliczono Go miedzy złoczyńców? Trzeba sobie postawić pytanie, dlaczego przyszedł? Czy tylko dla ludzkiej solidarności, żeby być podobnym do nas we wszystkim, oprócz grzechu. Właśnie On wziął grzech na siebie. I to jest Jego zmiażdżenie – mówił abp Depo.

- Dzisiaj stawiamy sobie pytanie o perspektywę życia wiecznego. Gdybyśmy się zatrzymali tylko i wyłącznie na Golgocie, na krzyżu Jezusa, to byśmy byli godni politowania, bo byśmy wierzyli w jakieś nie określone bliżej życie. Jezus dał nam światło mówiąc: Ja jestem życiem i zmartwychwstaniem – kontynuował abp Depo.

Arcybiskup podkreślił, że apostołowie także nie rozumieli tajemnicy krzyża - Piotr usłyszał straszne słowa: „Zejdź mi z oczu szatanie”. Ucieknie potem spod krzyża, a następnie zostanie wybrany następcą widzialnym Jezusa na ziemi. Czy po ludzku, naszym rozumem możemy to pojąć? Nie, dlatego potrzebujemy Ducha Świętego – podkreślił arcybiskup.

- Jedno z najtrudniejszych pytań, które w dzisiejszym świecie rozbrzmiewa, to pytanie czy wyrzekasz się szatana, wszystkich jego spraw i zwodniczych obietnic. Nie wkładajmy szatana w bajki, a nawet w filmy. On działa na szkodę człowieka, aby zburzyć naszą więź z Bogiem i żeby utrudnić nam pytanie, czy wierzysz w Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi – mówił metropolita częstochowski i dodał: „Dzisiaj poprzez filmy, różnego rodzaju książki pokazuje się, że Pan Bóg jest równy z Duchem zła, że są dwaj bogowie, jeden objawiony w Jezusie Chrystusie, a drugi to szatan”.

- Krzyż Jezusa stanął w miejsce, żeby zło nie zwyciężyło ludzi i świata. Prawdy o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym bez pomocy Ducha Świętego nie jesteśmy w stanie przyjąć. I bez pomocy Ducha Świętego nie odrzucimy zła – mówił abp Depo.

- Dzisiaj świat Was młodych zaprasza do zasmakowania w złu. Natrudził się św. Jan Paweł II, żebyśmy świadomie i w sposób wolny wybierali Boga. Postawił nam pytanie jaką miara mierzyć człowieka – zwrócił się do młodzieży abp Depo.

„Jaką miarą mierzyć człowieka? Czy mierzyć go miarą sił fizycznych, którymi dysponuje? Czy mierzyć go miarą zmysłów, które umożliwiają mu kontakt z zewnętrznym światem? Czy mierzyć go miarą inteligencji, która sprawdza się poprzez wielorakie testy czy egzaminy? (...) Człowieka trzeba mierzyć miarą "serca". Człowieka więc trzeba mierzyć miarą sumienia, miarą ducha, który jest otwarty ku Bogu.” – przypomniał abp Depo słowa Jana Pawła II z przemówienia do młodzieży akademickiej zgromadzonej 3 czerwca 1979 r. przed kościołem św. Anny.

- Największym grzechem naszego czasu jest utrata poczucia grzechu – dodał arcybiskup.

„Nałóżcie na siebie znak krzyża, który dla nas jest mądrością” – zachęcił na zakończenie Mszy św. młodych ludzi abp Depo.

„Chcemy wzrastać w wierze każdego dnia i kroczyć do świętości” – powiedział również ks. kan. Tadeusz Zawierucha proboszcz parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ukraina: prezydent ogłosił powstanie niezależnego lokalnego Kościoła prawosławnego

2018-12-15 21:25

kg (KAI/RISU) / Kijów

O powstaniu nowego lokalnego Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oznajmił 15 grudnia w Kijowie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Słowa te wypowiedział na stołecznym Placu Sofijskim po zakończeniu soboru zjednoczeniowego, który w tym dniu obradował w historycznej Sofii Kijowskiej, czyli dawnej świątyni Mądrości Bożej. Głowie państwa towarzyszyli zwierzchnik nowego Kościoła metropolita Epifaniusz i osobisty przedstawiciel patriarchy Konstantynopola metropolita Galii (Francji) Emanuel, który przewodniczył posiedzeniu soboru.

Petro Poroszenko/Twitter.com

"Dopiero co sobór biskupów Patriarchatu Kijowskiego, sobór i wszyscy biskupi Kościoła Autokefalicznego i grupa biskupów Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego [UKP PM] utworzyli zjednoczony Kościół ukraiński. Ten cud stał się możliwy dzięki niezachwianemu stanowisku patriarchy ekumenicznego Bartłomieja i naszego macierzystego Kościoła Konstantynopolskiego. Wykorzystał on swe niezaprzeczalne kanoniczne prawo leczenia ran, zadanych prawosławiu ukraińskiemu przez panowanie moskiewskie" - oświadczył prezydent.

Zapewnił, że nowo powstały Kościół na Ukrainie będzie służył wyłącznie interesom swego narodu, "ten Kościół będzie bez Putina i bez Cyryla".

W dalszym ciągu swego przemówienia Poroszenko podkreślił rolę patriarchy Filareta w utworzeniu Kościoła, dodając, że "nie wymyślono jeszcze takiej miary, którą można by opisać wkład patriarchy do sprawy autokefalii Kościoła ukraińskiego". "Byliście i pozostaniecie duchowym liderem narodu ukraińskiego" - stwierdził szef państwa.

Podziękował również głowie Kościoła Autokefalicznego metropolicie Makaremu i wszystkim jego biskupom za ich "twarde stanowisko" w tej sprawie. Zwrócił się też oddzielnie do tych biskupów UKP PM, którzy "mimo nacisków, pogróżek i klątw Moskwy oraz piątej kolumny [u nas] podjęli mężnie decyzję i zjawili się na soborze". Poroszenko zwrócił uwagę, że wybierając między Ukrainą a Rosją, postawili na Ukrainę i "gratulujemy wam tego wyboru".

Na zakończenie mówca zapewnił, że na Ukrainie "nie było, nie ma i nie będzie Kościoła państwowego", państwo zaś "nie będzie się mieszało w działalność Kościoła", a to, "do jakiego kościoła chce ktoś chodzić, jest wolnym wyborem danego człowieka".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Głódź: modlitwa za ofiary Grudnia 1970 to nasz obowiązek

2018-12-16 14:58

pgo / Gdańsk (KAI)

„Modlitwa za ofiary Grudnia 1970 to nasz obowiązek. „Chrześcijański i narodowy. Obowiązek wobec teraźniejszości i przyszłości. Wobec współczesnych, wobec pokoleń, które po nas przyjdą”– powiedział bp Sławoj Leszek Głódź podczas Mszy św. w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku z okazji rocznicy Wydarzeń Grudniowych oraz poświęcenia pszenicznych łanów zbóż w Bursztynowym Ołtarzu Ojczyzny.

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Abp Leszek Sławoj Głódź

Publikujemy pełną treść homilii:

Homilia Księdza Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia z okazji rocznicy Wydarzeń Grudniowych oraz poświęcenia pszenicznych łanów zbóż – symboli Eucharystii – w Bursztynowym Ołtarzu Ojczyzny wygłoszona w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku 16 XII 2018

Oto Bóg jest moim zbawieniem! Jemu zaufam i bać się nie będę” Ps 12, 2

Bracia Kapłani z Księdzem Kanonikiem Proboszczem Parafii pw. Świętej Brygidy Szwedzkiej! Weterani Grudnia 1970 roku i Wy, Czcigodne Rodziny ofiar tamtej zbrodni! Przedstawiciele Państwa Polskiego i samorządów gdańskiego regionu! Bracia z Solidarności, uczestnicy jej historycznej drogi w służbie wolności Ojczyzny i godności ludzi pracy! Czcigodne poczty sztandarowe! Umiłowani diecezjanie przygotowujący się na zbliżającą się radość Świąt Bożego Narodzenia!

Dziś trzecia niedziela Adwentu. Niedziela Gaudete. Niedziela radości. Szczególna stacja na adwentowych drogach. Gaudete in Domino. Tak w języku łacińskim – przez wieki języku Kościoła – rozpoczyna się antyfona mszalna, radosne oznajmienie zaczerpnięte z listu świętego Pawła do Filipian: „Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powiadam: radujcie się! Pan jest blisko” (Flp 4, 4n).

Zapowiedź dnia Narodzenia Pańskiego, kiedy – to słowa św. Łukasza – „Nawiedzi nas Słońce Wschodzące z wysoka, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju” (Łk 1 78 – 79).

Znakiem tego zbliżającego się zbawczego wydarzenia, którego radosną pamiątkę będzie niebawem celebrował Kościół, jest różowy kolor szat liturgicznych. Budzi skojarzenia z widokiem jesiennego nieba o brzasku. Symbolizuje światło Chrystusa, które rozbłyśnie w noc Bożego Narodzenia. Jedyne światło, które nie zna zmierzchu!

I. Radujcie się w Panu! Czytania dzisiejszej niedzieli eksponują mesjańską radość, zapowiadają nadchodzącego Zbawiciela, wzywają do nawrócenia, do oczyszczenia i pokoju serc. Sofoniasz, prorok dawnego Izraela, żyjący w VII wieku przed Chrystusem, zapowiada swemu ludowi zbawczą bliskość Boga, „Mocarza, który zbawia”.

Powtórne nadejście Pana głosi z rzymskiego więzienia św. Paweł Apostoł w liście do Filipian, świadek Zmartwychwstałego Chrystusa, który przynosi nam „pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł”.

Rychłe nadejście Mesjasza głosi nad Jordanem święty Jan Chrzciciel, wielki prorok nawrócenia. Oznajmia swym współczesnym, że oczekiwany przez pokolenia Mesjasz będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem Bożej Miłości. A w dniu Paruzji, na końcu dziejów, w wiekuistym spichlerzu wieczności umieści pszenicę dobra, a plewy grzechu i nieprawości spali „w ogniu nieugaszonym”

Umiłowani! Radujcie się zawsze! Radujcie się w Panu! W niedzielę Gaudete rozbrzmiewa to szczególne przykazanie – przykazanie radości. Radujcie się, drodzy Bracia i Siostry – przygotowując się na spotkanie z Królem Wieków narodzonym w Betlejem. Wraz z Kościołem, wraz ze wspólnotą katolickiej wiary głoście w tych świętych dniach, które się zbliżają, „prawdziwą Światłość i Prawdę, Chrystusa Pana (św. Jan Paweł II, bulla Incarnationis Mysterium, 1998).

W niedzielę Gaudete przyszliśmy do św. Brygidy Szwedzkiej. Do tego Domu Bożego, który jest także naszym gdańskim, pomorskim domem Ojczyzny. Od lat płynie stąd modlitwa waszych serc w intencji polskiego narodu. W intencji naszych Braci i Sióstr, których czyny, służba, ofiara współtworzyły to, co w naszej dziejowej drodze, wielkie, szlachetne, twórcze. Ojczyźnie ofiarowane. Bogu miłe. Zasługujące na pamięć i wdzięczność.

Nad Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny – nasze gdańskie wotum za Niepodległą, poświęcone rok temu wzlatuje orzeł. Znak ojczyzny. Symbol drogi narodu z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym, z Chrystusem i Jego Matką, z Kościołem. W symboliczny sposób trzyma straż nad tym świętym miejscem eucharystycznej celebracji, gdzie przychodzi do nas Chrystus, „chleb żywy, który zstąpił z nieba” (J 6, 51) i „utożsamia nas z Jego Sercem, podtrzymuje nasze siły w czasie ziemskiej pielgrzymki” (por. KKK 1419).

II. Oddali życie za chleb i wolność Przyszliśmy na spotkanie z Chrystusem Obecnym, na nasze niedzielne dziękczynienie. Dziś, 16 grudnia, gromadzi nas tu także szczególna intencja – modlitwa w intencji ofiar Grudnia 1970 roku. 38 lat temu miało miejsce to tragiczne wydarzenie w powojennej historii Ojczyzny i narodu. Niewinnie przelana polska, robotnicza krew 44 czterech zamordowanych lub zmarłych z odniesionych ran, 1165 rannych. Wstrząsające żniwo tamtej zbrodni. Pomorze Gdańskie o niej pamięta. I Polska pamięta!

Czynimy to w niedzielę Gaudete, kiedy – jak mówiłem – w Kościele Świętym rozbrzmiewa przykazanie radości: Radujcie się zawsze! Radujcie się w Panu! W radość tego dnia, włączamy naszą modlitewną pamięć, nasze wspomnienie tamtej tragedii. Kierujemy je ku Jezusowemu Sercu. Otwartemu dla tych, których do końca umiłował. O każdej porze. Na każdej stacji liturgicznego roku. Serce Jezusa – źródło wszelkiej pociechy. Sprawiedliwości i miłości skarbnica. Hojne dla wszystkich, którzy Go wzywają. Gorejące ognisko miłości – przywołuję wezwania litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Serce niezmierzonego miłosierdzia! Ku Niemu kierujemy naszą modlitwę w intencji tych, którzy 48 lat temu oddali życie: „za chleb i wolność i nową Polskę”.

Umiłowani! „Co mamy czynić? Takie pytanie – utrwalone w Łukaszowej Ewangelii zadawali św. Janowi Chrzcicielowi przychodzący po chrzest nad Jordan. Możemy i my je postawić wobec Chrystusa Eucharystycznego. Możemy też sami spróbować na nie odpowiedzieć.

Cóż więc mamy czynić z tą bolesną, krwawą, tragiczną datą w kalendarzu polskiej historii – tragedią Grudnia 1970 roku? Mamy się modlić o życie wieczne dla jej ofiar. O wieniec sprawiedliwości. O radość nieba. O godne miejsce w społeczności zbawionych.

O tragedii Grudnia 1970 roku mamy pamiętać. To nasz obowiązek. Chrześcijański i narodowy. Obowiązek wobec teraźniejszości i przyszłości. Wobec współczesnych, wobec pokoleń, które po nas przyjdą.

Nie trzeba wam, Bracia i Siostry, uczestnicy dorocznych uroczystości ku czci Ofiar Grudnia 1970 roku, przypominać jak brzemienne znaczenie ma to tragiczne wydarzenie dla powojennej historii naszej Ojczyzny.

W roku, który mija, do wielu zdarzeń polskiej historii, do postaw i czynów ludzi przykładaliśmy miarę stulecia odzyskania niepodległości. Miarę tego nieśmiertelnego nurtu, co biegł przez czas niewoli narodowej, aby w listopadzie 1918 roku rozbłysnąć jutrzenką wolności. Nurtu, który jednoczył tak wiele polskich serc. Szli ku Niepodległej przodkowie nasi drogami walki, modlitwy, edukacji, rozpłomienianego z pokolenia na pokolenie narodowego ducha. Szli z wiarą, że z ich trudu i znoju Polska powstanie, by żyć. Zawierzali Bożej Opatrzności pragnienie, że przyjdzie Polska w Imię Pana. I przyszła – w listopadowy dzień, przed stu laty. „Dał nam Bóg na nowo ziemię wielką bogatą i piękną i wzywa nas, byśmy się co prędzej jęli duchowej budowy naszej Ojczyzny” – apelowali Biskupi Polski Odrodzonej, w swym pierwszym pasterskim orędziu w grudniu 1918 roku. Wiemy, jak krótko, ledwie jedno pokolenie, Niepodległa istniała w swym realnym terytorialnym kształcie.

Ale przecież tego nieśmiertelnego nurtu wolności, niepodległości, tego podejmowanego przez polskie pokolenia dzieła jej duchowej budowy, o którym pisali Biskupi Odrodzonej Ojczyzny, nie zmogła agresja na Polską niepodległość pogańskich totalitaryzmów: niemieckiego narodowego socjalizmu i sowieckiego komunizmu. Nie zmogły okupacje: czerwona i brunatna, ani jałtańska zmowa, ani to, co stało się jej konsekwencją – kleszcze powojennego komunistycznego systemu.

Płynął przez polskie serca, nie pozwolił, aby zgasły w nich niepodległościowe ideały. Nurt nieśmiertelny. Obecny na drogach Kościoła i Narodu. Wytyczający szlak pokoleń ku Niepodległej. Od Żołnierzy Wyklętych – po pokolenie Solidarności.

Grudzień 1970 roku. Jedna z tych polskich stacji na drodze ku wolności. Jedno z tych miejsc, gdzie to pragnienie, łączyło się z ofiarą krwi, rozlaną zbrodniczą ręką janczarów komunistycznego systemu.

Wtedy, na początku siódmej dekady ubiegłego wieku to był krzyk na trwogę. Usłyszany przez wielu. Alarmowy dzwon. Otworzył wielu oczy na istotę tamtego systemu, na kłamstwo i wiarołomstwo komunistycznej ideologii, którą wsączano na różne sposoby w tkankę narodu. Na strukturalne zło systemu, który zniewolił powojenną Polskę. Ukazał cynizm władzy, która mieniąc się przedstawicielem ludzi pracy, strzela do nich, jak to już miało miejsce w Poznaniu.

Już prawie pół wieku minęło od tej tragedii. Są dziś z nami członkowie rodzin, które wtedy straciły ojców, braci. Zawinili tym, że upomnieli się o swoje prawa. Zawinili tym, że jak każdego dnia wyruszyli do pracy, aby zarobić na chleb powszedni. A potem doszedł nowy wymiar bólu. Skryte nocne pogrzeby pod milicyjną kuratelą. Ostracyzm wobec rodzin poległych. Podejmowana w różny sposób walka ze społeczną pamięci o zbrodni, o ofiarach. Bolesna rana krwawiąca przez lata w tak wielu domach, w tak wielu rodzinach.

III. Pan da siłę swojemu ludowi (Ps, 29, 11) Dziś patrząc z perspektywy lat, które nadeszły, mamy pewność, że nie była to ofiara nadaremna. Wicher Solidarności, który w sierpniu 1980 roku ogarnął Polskę, pamiętał o tamtej ofierze Grudnia 70, włączył ją do swego etosu i ideowego fundamentu.

Przywrócenie do pracy ludzi zwolnionych po strajkach w 1970 roku znalazło się wśród postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980 roku, zostało ujęte w porozumieniach sierpniowych. W 10 rocznicę Grudnia 1970 roku na placu przed Stocznią Gdańska stanęły Trzy Krzyże Gdańskie – Pomnik Poległych Stoczniowców. „Pan da siłę swojemu ludowi, Pan da swojemu ludowi błogosławieństwo pokoju” (Ps, 29, 11) Ileż człowieczych oczu odczytywało przez 38 lat te słowa Psalmu 29. Słowa ufności, zawierzenia, także prośby polskich pokoleń, ku Bogu kierowanych.

Grudzień 1970. Stacja na polskich drogach ku wolności. Tkwi w niej bolesny cierń. Bo przecież nie udało się tej tragedii do końca wyjaśnić. Rozliczyć. Wskazać tych, którzy byli sprawcami zbrodni. Dotrzeć do sedna tamtych decyzji, działań, rozkazów. Nie udało się rozplątać i pokonać splotu tych mrocznych sił, co potrafią zaciemniać drogę do prawdy, mataczyć, zacierać ślady, unikać odpowiedzialności.

W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, podczas apelu pamięci, przypominano nazwiska jego ofiar. Jakże wielu z nich zginęło z rąk nieznanych sprawców. Do dziś nierozpoznanych. Nie osądzonych. Księża: Niedzielak, Zych, Suchowolec, mój podlaski rodak, wychowanek tak jak i ja Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Białymstoku. I tylu innych.

Wciąż trzeba nam o tym pamiętać. Dążyć do tego, aby prawdę o tamtym czasie utrwalać. Jej nierozpoznane załomy odkrywać. Protestować przeciwko jej wypaczaniu, relatywizowaniu, wręcz jej infantylizacji. Już nie raz słyszałem, że 13 grudnia 1981 roku, najmocniej kojarzy się z nieobecnością tego dnia programu Teleranek.

Z Warszawy, ze stołecznego ratusza, 13 grudnia dobiegła porażającą informacja o przekreśleniu decyzji – mimo apelu weteranów walk o Niepodległą – o dekomunizacji patronów warszawskich ulic. Mają zniknąć – nadane w ich miejsce – imiona bohaterów polskiej wolności wśród nich prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Danuty Siedzikówny Inki, Anny Walentynowicz. Porażające świadectwo skamieniałych serc, znak hańby, atrofii sumień, tych, którzy taką decyzje zaakceptowali. Mówię o tym z największym bólem.

Umiłowani! Ale dziś w tym dniu pamięci o ofiarach Grudnia 1970, trzeba nam dziękować tym, którzy są stróżami pamięci, stróżami prawdy. Kilka dni temu, w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej, obchodziliśmy jubileusz 25 lecia Stowarzyszenia Godność, skupiającego działaczy niepodległościowych, ludzi Solidarności. To dzięki nim w przestrzeni publicznej Trójmiasta w formie tablic, pomników utrwalony został m.in. św. Jan Paweł II, prezydent Ronald Regan, Józef Piłsudski, Anna Walentynowicz. Postacie, które zajęły trwałe miejsce w polskiej historii i naszych gdańskich sercach. Dlatego dziś Kapituła odznaczyła pierścieniem „Inki” Prezesa Stowarzyszenia Godność, Pana Czesława Nowaka.

Znakiem tej pamięci, drogowskazem na dalszą dobrą drogę, będzie też sztandar, który poświecę. Sztandar wspólnoty internowanych w obozie w Strzebielinku, gdańskich i pomorskich działaczy Solidarności. Znak ich wspólnoty. Niech im przewodzi w ich służbie ideałom, za które niegdyś byli represjonowani.

Umiłowani! Czas już kończyć. W Bursztynowym Ołtarzu Ojczyzny poświecę jego kolejny element. Pierwsze kłosy pszeniczne Symbol Eucharystii. Także symbol żyznej polskiej ziemi. Użyźniała ją krew bohaterów polskiej wolności. Pośród nich bohaterów Grudnia 1970. Nieście ich pamięć drogami polskiej ojczyzny. Zapraszajcie ich do duchowej obecności przy wigilijnym stole.

Drogami Adwentu idźmy na spotkanie „w mizernej cichej stajence lichej” Bożego Syna „co się narodził tej nocy by nas wyrwać z czarta mocy”. „Oto Bóg jest moim zbawieniem! Jemu zaufam i bać się nie będę” (Ps 12, 2). Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem